Wrzesień to dla właścicieli domków letniskowych i działek ostatni dzwonek na decyzję: pojechać raz jeszcze „tak po prostu” czy pojechać i porządnie zamknąć sezon. Warto wybrać to drugie – domek zamknięty byle jak wita wiosną wilgocią, stęchlizną, śladami gryzoni i lodówką, o której lepiej nie mówić. Domek zamknięty z głową otwiera się w maju w kwadrans. Oto kompletna checklista na ten ostatni weekend.
Woda: punkt najważniejszy z możliwych
Zamarznięta woda w instalacji to najdroższa zimowa awaria, jaka może spotkać domek:
- Zakręć główny zawór albo wyłącz hydrofor
- Otwórz wszystkie krany i spuść wodę z instalacji do końca
- Opróżnij bojler, syfony i spłuczkę – w syfonach zostaje woda, która rozsadza je na mróz; wlej do nich odrobinę płynu niezamarzającego albo soli
- Wąż ogrodowy: opróżnić, zwinąć, do środka
- Konewki, wiadra, beczka na deszczówkę – wszystko opróżnione i odwrócone dnem do góry
Kuchnia: nic, co kusi i nic, co pleśnieje
- Lodówka: opróżnić do zera, umyć, wyłączyć z prądu i zostawić uchylone drzwi – zamknięta wyłączona lodówka to fabryka pleśni i zapachu nie do usunięcia
- Produkty: zabieramy wszystko poza szczelnie zamkniętymi słoikami i puszkami; makaron, mąka i kasze w papierowych opakowaniach to zimowa stołówka dla gryzoni
- Przetwory: słoiki mogą zimować w domku, jeśli nie ma mrozu w pomieszczeniu; w nieogrzewanym lepiej zabrać do domu – zamarznięty kompot rozsadza słoik
- Śmieci: wszystkie, łącznie z workiem w koszu; jedna zapomniana reklamówka potrafi wiosną zdefiniować zapach całego domku
Tekstylia i wyposażenie: sucho albo wcale
Wilgoć to zimowy gospodarz każdego nieogrzewanego budynku. Tekstylia zostawione luzem nasiąkają nią do wiosny:
- pościel, koce, ręczniki: wyprane i zabrane do domu albo zamknięte w szczelnych pojemnikach z pokrywami; torba foliowa to za mało
- materace i poduszki: postawione pionowo, z przepływem powietrza, przykryte przed kurzem, ale nie szczelnie zafoliowane
- poduszki ogrodowe, hamak, leżaki: czyste i suche do środka – o pakowaniu letnich rzeczy pisaliśmy szczegółowo osobno
- pochłaniacze wilgoci rozstawione po pomieszczeniach – kosztują grosze, a wiosenna różnica jest odczuwalna od progu
Gryzonie: profilaktyka zamiast walki
Jesienią myszy szukają kwater zimowych, a pusty domek to dla nich pensjonat z pełnym wyżywieniem. Trzy ruchy:
- Zero jedzenia w zasięgu (patrz: kuchnia) – łącznie z karmą, ziarnem dla ptaków i cebulkami kwiatów
- Przegląd otworów: kratki wentylacyjne, przepusty rur – siatka albo wełna stalowa w podejrzane szczeliny
- Odstraszacze albo pułapki rozstawione zapobiegawczo tam, gdzie w poprzednich latach bywały ślady
Ostatni obchód: dach, rynny, ogród
- rynny oczyszczone z liści – zapchana rynna zimą to lód rozsadzający mocowania
- dach i okna: szybki przegląd, czy nic nie wymaga naprawy przed śniegiem
- meble ogrodowe i grill pod zadaszenie albo pokrowce; cerata z altany zwinięta w rulon i do środka (stali czytelnicy wiedzą: nigdy w kostkę i nigdy na mróz)
- narzędzia ogrodowe oczyszczone i do środka; paliwo z kosiarki spuszczone
- zawór gazu zakręcony, butla odłączona i przechowana zgodnie z zasadami
Wychodząc: rytuał ostatnich pięciu minut
Prąd wyłączony (poza ewentualnym zasilaniem alarmu), okna domknięte i okiennice zaryglowane, zawory sprawdzone raz jeszcze, klucz zapasowy NIE pod wycieraczką. I zdjęcie telefonem każdego pomieszczenia – wiosną rozstrzyga wątpliwości „czy na pewno wyłączyłem”, a przy okazji robi za inwentaryzację.
Lista zakupowa przed zamknięciem – w AWA
Pojemniki z pokrywami na tekstylia, pochłaniacze wilgoci, pokrowce, worki, środki czystości na pożegnalne sprzątanie, pułapki i odstraszacze na gryzonie – wszystko do zamknięcia sezonu znajdziesz w sklepie wielobranżowym AWA w Kamieniu Pomorskim. Jedna wizyta przed ostatnim weekendem w domku – i wiosenne otwarcie będzie czystą przyjemnością. Zapraszamy!
Przeczytaj także