Odwiedź nas
PH AWA Sp. z o.o.
ul. Elizy Orzeszkowej 8D
72-400 Kamień Pomorski
Sztuczne kwiaty przeszły rewolucję - dzisiejsze jakością potrafią zmylić z bliska. Wyjaśniamy, skąd ich wielki powrót i dlaczego warto mieć je w domu.
Jeszcze dekadę temu sztuczne kwiaty kojarzyły się z wyblakłymi plastikowymi różami i poczekalnią u dentysty. Dziś projektanci wnętrz umieszczają je w salonach bez cienia wstydu, a goście podchodzą i dotykają, żeby sprawdzić, czy na pewno nie są żywe. Co się zmieniło? Wszystko – materiał, wykonanie i podejście.
W tym wpisie wyjaśniamy, skąd wielki powrót sztucznych kwiatów, czym różnią się współczesne od tych sprzed lat i dlaczego warto mieć w domu przynajmniej kilka.
Współczesne sztuczne kwiaty produkuje się zupełnie inaczej niż kiedyś. Zamiast sztywnego, błyszczącego plastiku – tkaniny o matowym wykończeniu, silikonowe płatki z naturalnym połyskiem i tak zwane kwiaty „real touch”, które w dotyku imitują fakturę żywego płatka. Łodygi mają druciane rdzenie, więc można je wyginać jak prawdziwe, a liście dostają nierówne brzegi, przebarwienia i nerwy – dokładnie takie, jakie ma natura.
Efekt: dobrej jakości sztuczna piwonia czy hortensja z dwóch metrów jest nie do odróżnienia od żywej. Z bliska zresztą często też.
Sztuczny bukiet wygląda tak samo w poniedziałek rano i po powrocie z dwutygodniowego urlopu. Nie trzeba podlewać, przycinać, wymieniać wody ani wynosić śliskich łodyg do śmieci. Dla osób, które kochają kwiaty, ale nie mają ręki do roślin albo czasu na cotygodniowe bukiety – rozwiązanie idealne.
Świeży bukiet kosztuje kilkadziesiąt złotych i żyje tydzień, dwa przy odrobinie szczęścia. Dobrej jakości sztuczny bukiet to jednorazowy wydatek podobnego rzędu – a stoi latami. Wystarczy policzyć: kwiaty świeże kupowane co dwa tygodnie to w skali roku kilkaset złotych. Sztuczne zwracają się w kilka tygodni, a potem dekorują za darmo.
Pyłki kwiatowe to dla alergików realny problem, który potrafi wykluczyć żywe kwiaty z domu w ogóle. Sztuczne dają cały efekt wizualny bez jednego kichnięcia. To samo dotyczy domów z kotami – wiele popularnych kwiatów ciętych (lilie!) jest dla kotów silnie toksycznych, sztuczne są całkowicie bezpieczne.
Piwonie kwitną trzy tygodnie w roku, a w wersji sztucznej – dwanaście miesięcy. Hortensje, storczyki, gałązki eukaliptusa, kwiaty egzotyczne: wszystko dostępne od ręki, niezależnie od sezonu i kaprysów dostaw. Kompozycję układasz raz i dokładnie taką, jaką chcesz.
Ciemny przedpokój bez okna, łazienka, biuro na weekendy zamykane na klucz, wnęka daleko od światła – żywa roślina umrze tam w tydzień. Sztuczna będzie wyglądać świetnie latami. To samo dotyczy miejsc na wietrze i słońcu: balkonowa skrzynka ze sztucznymi kwiatami nie uschnie podczas Twojego urlopu.
Uczciwie: sztuczny kwiat to produkt przemysłowy. Ale rachunek nie jest tak oczywisty, jak się wydaje. Kwiaty cięte w większości przylatują do Polski samolotami z Kenii, Ekwadoru i Holandii, hodowane z intensywnym zużyciem wody i środków ochrony roślin – i po tygodniu lądują w koszu. Sztuczny bukiet kupowany raz na kilka lat, zamiast pięćdziesięciu bukietów ciętych w tym samym czasie, wypada w tym porównaniu zaskakująco przyzwoicie. Kluczem jest jakość: kupować rzadko i dobre, nie co sezon i byle jakie.
Kilka rzeczy do sprawdzenia przed zakupem – najlepiej na żywo, w sklepie:
Właśnie dlatego sztuczne kwiaty najlepiej kupować stacjonarnie, nie z internetowych zdjęć – różnica między „wow” a „wyblakła stokrotka z lat 90.” jest widoczna dopiero na żywo.
Nie trzeba od razu urządzać całego mieszkania. Sprawdzony start to jeden mocny akcent: bukiet piwonii albo hortensji w ładnym wazonie na stole w jadalni albo komodzie w salonie. Drugi krok to zieleń – gałązki eukaliptusa czy trawy pampasowej, które ocieplają wnętrze bez jednego kwiatu. A potem apetyt rośnie sam.
W sklepie wielobranżowym AWA w Kamieniu Pomorskim znajdziesz szeroki wybór sztucznych kwiatów: bukiety, pojedyncze gałązki, kompozycje i zieleń dekoracyjną – w jakości, którą można obejrzeć i dotknąć przed zakupem, oraz w cenach, które pozwalają udekorować dom bez zadyszki. Asortyment zmienia się sezonowo, więc co jakiś czas warto zajrzeć po nowości. Zapraszamy!